Rynek pracy i prawda o zatrudnieniu
W dzisiejszych czasach praca stała sie nie tylko wyznacznikiem statusu materialnego, ale i stanu społecznego. Ludzie można podzielić na klasy względem wykonywanego zawodu, tak właśnie często się dzieje.
Czy takie podziały są właściwe w dzisiejszych czasach, kiedy o zatrudnienie jest coraz trudniej? Dczekaliśmy się w Polsce okresu, w którym, absolwenci uczelni wyższych nie mogą znaleść pracy, a jednocześnie naszym państwem rządzi grupka rolników. Mówią, że rzadna praca nie hańbi, ale czy to prawda. Wyobraź sobie, że jesteś absolwentem dobrej uczelni na kierunku Informatyki, twoja średnia to 4, a magisterke zdaleś na 5. Czy to znaczy, że dostaniesz prace w zawodzi? Każdy człowiek odpowie inaczej, ale według mnie trzeba mieć ogromne szczęście, żeby pracować w zawodzie. Znam ludzi, którzy po studiach pracują w marketach, za nedzne wynagrodzenie, czy tak musi być? Nie, możesz znaleść pracę w zawodzie, ale raczej nie w tym kraju, a przynajmniej nie za takie same pieniądze jak za granicą.
Szkolnictwo w Polsce jest na fantastycznym poziomie, nasz egzamin licencjacki, można porównać z doktoratem w innych krajach Europy. Pytanie więc brzmi dlaczego dla tak wykształconych ludzi nie ma pracy, dlaczego taki potencjał marnuje sie w naszym kraju. Odpowiedź jest dość prosta, a brzmi ona polityka. Mówiąc to nie mam zamiaru obrażać polityków, wina jest raczej w systemie. Polska należy do państw średnio rozwiniętych gospodarczo, co znaczy, że nasz kraj idzie w dobrą strone. Zaprzestaje produkcji na rzecz usług. Sektor pracy jednak nie zwiększa się, a dlaczego? Wynika to chyba z pazerności Polaków, wiekszość bowiem nie rozumie, że aby zyskać należy najpierw stracić (ponieść koszty). Rząd powinien wydawać pieniądze na przeprowadzanie sensownych reform, które spowodowały by wzrost potęgi gospodarczej naszego kraju, spowodowało by to zwiększenie ilości miejsc pracy. Zamiast to rząd pod ciągłą presją wydaje pieniądze na sprawy bierzące, które nie wnoszą nic nowego.
Wniosek jest taki: Aby zwiększyć zarobki, i ilość miejsc pracy, należy zminimalizować bierzące wydatki. Uniemożliwiają to ciągłe strajki i groźby ze strony polityków i związków zawodowych. Czy w tym kraju będzie można kiedyś normalnie i uczciwie pracować? To już zostawiam każdemu do samodzielnej oceny.